Dlaczego inni płacą niższe raty kredytu hipotecznego
13 września 2006
Tagi: kredyt hipoteczny, kredyt mieszkaniowy
Decydując się na zaciągnięcie kredytu mieszkaniowego staramy się zwykle wybrać najkorzystniejszą na rynku ofertę. Korzystamy wtedy z pomocy niezależnych doradców lub sami gromadzimy oferty wielu banków, aby znaleźć tą z najlepszymi warunkami. Niestety nie zawsze jesteśmy w komfortowej sytuacji, czasem mamy niewiele czasu, czasem na rynku nie ma żadnej powalającej z nóg promocji, a często ograniczają nas wymogi banku dotyczące zarobków czy wyceny nieruchomości.
1. Krok pierwszy, czyli sprawdź ile płacisz i dlaczego tak dużo
Jeśli więc nasz kredyt ma przeciętne parametry, lub nie satysfakcjonuje nas obsługa kredytu, czy jesteśmy skazani na tą samą instytucję przez nawet 30 lat? Nic podobnego. Kredyt hipoteczny możemy bez większych problemów refinansować. Tylko jak to zrobić?
Pierwsze co powinniśmy zrobić, to dokładnie poznać parametry kredytu mieszkaniowego, który obecnie spłacamy. Musimy sprawdzić jak kształtuje się nasze oprocentowanie, czy jest uzależnione od decyzji zarządu banku, czy też określone za pomocą stałej marży banku i stawki międzybankowej LIBOR, WIBOR (czy innej w zależności od waluty). W tym celu musimy dokładnie przeczytać umowę, której treści możemy nie pamiętać, jeśli od podpisania minęło już sporo czasu.
W umowie znajdziemy również często zapisy dotyczące obostrzeń, opłat i prowizji za wcześniejszą spłatę. Jeśli nie zostały określone w tym dokumencie, znajdziemy je w tabeli opłat i prowizji naszego banku. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości warto przejść się z umową do oddziału banku, kompetentny doradca wyjaśni wszystko, co nas dręczy. Przy tej okazji warto poprosić go o podanie stanu aktualnego zadłużenia, a konkretnie kapitału pozostającego do spłaty. Na tym etapie nie będziemy jeszcze potrzebować zaświadczenia z banku. Jeśli wzięliśmy 150 000 zł kredytu, a do tej pory spłaciliśmy 24 raty po 600 zł, nie oznacza to wcale, że do spłaty pozostało tylko 135 600 zł. Wysokość kapitału, który musimy teraz oddać bankowi zależy m.in. od tego czy zdecydowaliśmy się na raty równe, czy malejące, czy wybraliśmy karencję w spłacie itp. Często do raty doliczane są również ubezpieczenia, dlatego jeśli nie znamy wszystkich szczegółów, nie wyliczymy samodzielnie ile musimy jeszcze spłacić.
Zwykle przy okazji takich sytuacji jesteśmy dość rozgoryczeni, gdyż mimo kilku lat spłaty nasz dług nie zmniejsza się w widocznym tempie. Co więcej, jeśli zaciągaliśmy kredyt walutowy przy mocnej złotówce możemy odkryć, że obecnie mamy (w przeliczeniu na PLN) do spłaty więcej niż w momencie zaciągania kredytu. W takiej sytuacji refinansowanie kredytu z przewalutowaniem byłoby dla nas bardzo niekorzystnym rozwiązaniem. Między innymi dlatego musimy sprawdzić czy kredyt można spłacić od razu w walucie w jakiej został udzielony i jeśli taka możliwość istnieje, szukać banku, który takie refinansowanie oferuje.
Jeśli raty, które płacimy są obecnie wyższe niż kilka miesięcy temu, a oprocentowanie kredytu zależne jest od marży banku, warto sprawdzić czy w tym czasie nie wzrosły znacząco stawki międzybankowe WIBOR czy LIBOR. Aktualne i historyczne stawki znajdziemy zawsze na stronach Bankier.pl. Jeśli tak się stało, a dodatkowo marża banku nie jest wysoka, refinansowanie kredytu nic nam nie da. To efekt zmiany stawek, na które nie mamy wpływu i zaciągając kredyt podejmujemy ryzyko z nimi związane. Podobnie ma się rzecz w przypadku wahań kursu waluty, w której zaciągnęliśmy kredyt.
2. Krok drugi, czyli co zrobić, żeby było taniej
Znając parametry naszego kredytu powinniśmy już wiedzieć ile i za co płacimy. Może się teraz okazać, że nasze oprocentowanie jest wysokie, bo marża banku jest wysoka. Ponieważ aktualna oferta banku jest teraz często dużo korzystniejsza, kolejnym krokiem powinno być zwrócenie się z odpowiednim pismem do naszego banku. Zanim podejmiemy działania związane z przeniesieniem kredytu do innego banku, musimy najpierw wykorzystać wszystkie możliwości w dotychczasowej instytucji.
Na początek trzeba się jednak upewnić czy oprocentowanie jakie nas obecnie obowiązuje nie jest np. podwyższone ze względu na fakt oczekiwania na wpis hipoteki do księgi wieczystej. Warto tu pamiętać, że bank obniży je dopiero gdy sami przyniesiemy do oddziału odpis z prawomocnym wpisem, dlatego jeśli hipoteka jest już wpisana, a tej formalności nie dopełniliśmy, powinniśmy jak najszybciej postarać się o odpis i zanieść do banku. Wyższe marże banki stosują również jeśli kredyt jest dla nich bardziej ryzykowny, np. gdy kredytobiorca ma nieuregulowany stosunek do służby, nie zakwalifikował się do obowiązkowego ubezpieczenia na życie lub ubezpieczenia od bezrobocia. Jeżeli którykolwiek ze wspomnianych wyżej przypadków nas dotyczy, a zaistniały nowe okoliczności, to znów mamy szansę na obniżenie oprocentowania, np. w wyniku uregulowania stosunku do służby wojskowej.
Do banku, w którym zaciągnęliśmy kredyt wystosujmy pismo z prośbą o obniżenie marży kredytu, lub stawki oprocentowania jeśli jest ono ustalane przez zarząd. Nie zaszkodzi jeśli podamy parametry naszego kredytu i te, które aktualnie bank oferuje dla nowych klientów. Takie porównanie może pomóc, oczywiście jeśli nowe stawki są niższe.
Dodatkowymi argumentami, jakich możemy użyć są konkurencyjne oferty z innych banków - w tym przypadku dobrze jest podać konkretne oferty, dlatego warto wcześniej upewnić się czy reklama zachęcająca do oprocentowania na poziomie 2% nie dotyczy przypadkiem klientów, którzy zaciągają kredyt na dużą kwotę przy wkładzie własnym przekraczającym 70%. Kolejny ważny powód, dzięki któremu bank łatwiej zgodzi się na obniżenie oprocentowania to wzrost wartości naszej nieruchomości, warto więc sprawdzić wcześniej jaką cenę uzyskalibyśmy obecnie za nasz dom lub mieszkanie, wystarczy poszukać podobnego lokum w internetowych wyszukiwarkach ofert. Przy obecnych, wciąż rosnących cenach nieruchomości warunek nie powinien być trudny do spełnienia. W negocjacjach z bankiem powinniśmy również podkreślić, że zawsze terminowo spłacamy raty pożyczki, nie bez znaczenia będzie również fakt posiadania w banku oszczędności lub innych aktywów.
Jeśli nasz bank nie zaproponuje nam obniżki oprocentowania lub przedstawi niesatysfakcjonującą ofertę, rozpoczynamy poszukiwania lepszego kredytu w innym banku.
3. Krok trzeci, bez papierów ani rusz
Z reguły do refinansowania kredytu mieszkaniowego będziemy potrzebować praktycznie takich samych dokumentów jak do jego zaciągnięcia po raz pierwszy. Wyjątkiem jest jednak w tym przypadku np. budowa domu, która została już zakończona - podczas gdy wcześniej nosiliśmy do banku całe naręcza papierów, teraz potrzebne będzie przede wszystkim potwierdzenie oddania budynku do użytkowania.
Jeśli od momentu zaciągnięcia kredytu upłynęło więcej niż kilka miesięcy, konieczna może się okazać nowa wycena nieruchomości, jeśli jednak nie dokonywaliśmy w niej remontu czy istotnych zmian, warto zwrócić się do poprzedniego rzeczoznawcy, który za mniejszą opłatą wykona aktualizację wyceny dla obecnych warunków. Zanim jednak zdecydujemy się na taki wydatek, warto upewnić się w naszym nowym banku taka wycena na pewno będzie konieczna, często bowiem istnieje wiele możliwości jej uniknięcia.
Żeby cała operacja przebiegła szybko i sprawnie dowiedzmy się wcześniej jakich dokumentów dokładnie będziemy potrzebować. Jednym z najważniejszych jest zwykle zaświadczenie z dotychczasowego banku na temat wysokości zadłużenia, o ile bank nie zwolni nas z tego wymogu. Ponieważ z reguły czeka się na nie około dwóch tygodni, warto zadbać, żeby znalazły się w nim wszystkie potrzebne informacje, czyli na pewno:
* aktualna wysokość zadłużenia w walucie, w jakiej został udzielony kredyt,
* numer rachunku bankowego na jaki ma zostać dokonana całkowita spłata kredytu,
* informacja na temat terminowości spłat rat kredytu,
* zgoda banku na zwolnienie hipoteki i pozostałych zabezpieczeń po całkowitej spłacie kredytu.
Dbałość o szczegóły pozwoli nam później oszczędzić sobie nerwów i uniknąć długiego oczekiwania na wypłatę kredytu. Czasem zdarza się, że nowy bank ma swoje własne wzory większości zaświadczeń, dlatego warto od razu z nich korzystać.
Coraz więcej instytucji, chcąc ułatwić nam refinansowanie, rezygnuje z wielu wymaganych dokumentów. Dla przykładu - jeśli rata nowego kredytu będzie niższa niż dotychczasowa, bank może zrezygnować z zaświadczeń o zarobkach. O takie ułatwienia pytajmy doradcę, informacje o nich znajdziemy też w szczegółach promocji.
Już teraz banki starajÄ… siÄ™ przyciÄ…gnąć klientów maksymalnym ograniczeniem formalnoÅ›ci przy refinansowaniu, co, miejmy nadziejÄ™, stanie siÄ™ już wkrótce powszechnÄ… praktykÄ…. WiÄ™cej na temat najnowszych promocji w rozdziale “Krok piÄ…ty, czyli kto da mniej”.
4. Krok czwarty, czyli nic za darmo
Ściągnięcie klienta z kredytem mieszkaniowym jest dla banku bardzo korzystne, gdyż przy dobrej obsłudze i ofercie przywiązuje go do instytucji na długi okres. Z tego właśnie powodu kredytobiorcy są dość natrętnie atakowani przez doradców i reklamy w środkach masowego przekazu. Banki przekonują nas do przeniesienia kredytu argumentując całkowitym brakiem prowizji i wyjątkowym oprocentowaniem.
Zanim podejmiemy ostateczną decyzję musimy dokładnie wyliczyć, ile zyskamy na zamianie kredytu. Oszczędności z tego tytułu powinny być na tyle znaczące żeby szybko zwróciły się koszty jakie poniesiemy w związku z refinansowaniem. Wprawdzie w banku z reguły promocyjnie nie zapłacimy prowizji za przyznanie, ale czeka nas szereg innych opłat. W zależności od sytuacji zapłacimy bowiem:
* za wykreślenie hipoteki na rzecz poprzedniego banku z księgi wieczystej,
* za wpis hipoteki na rzecz nowego banku do księgi wieczystej,
* ubezpieczenie do czasu wpisu tejże hipoteki na zasadach określonych w banku (prowizja lub podwyższone oprocentowanie),
* ponowne ubezpieczenie brakującego wkładu własnego, o ile ta sprawa nas dotyczy,
* za wycenę nieruchomości dla potrzeb nowego kredytu, o ile będzie wymagana.
Dodatkowo, co ważne dla osób korzystających z ulgi odsetkowej, nie jest do końca jasne czy możemy dalej z niej korzystać. Nasz kredyt będzie odtąd przeznaczony na refinansowanie, a nie jak poprzedni na cele mieszkaniowe. Opinie ekspertów z urzędów skarbowych są sprzeczne, część zapewnia, że zamiana kredytu nie wpłynie na prawo odliczania odsetek, inni ostrzegają, że trzeba napisać pismo z prośbą o interpretacje, a w razie decyzji negatywnej odwoływać się do izby skarbowej. W praktyce spotkaliśmy się z licznymi odmowami, oraz jednym, nieoficjalnym zapewnieniem, że odsetki nadal będzie można odliczać. W wyliczeniach, które mają określić opłacalność zamiany trzeba więc przyjąć, że prawo odliczenia odsetek utracimy.
Jeżeli przenosimy z banku do banku kredyt walutowy i nie możemy go spÅ‚acić w walucie, w jakiej zostaÅ‚ udzielony, musimy siÄ™ liczyć z kosztem przewalutowania i to czÄ™sto podwójnego. W zależnoÅ›ci od wideÅ‚ek kursowych w obu bankach i kwoty kredytu możemy na tej operacji “stracić” nawet kilka tysiÄ™cy zÅ‚otych i ten koszt, jeÅ›li nie da siÄ™ go obejść, musimy również uwzglÄ™dnić.
Już wcześniej radziłam sprawdzić jakie są zapisy dotyczące wcześniejszej spłaty w naszej umowie kredytowej. Jeżeli bank pobiera jakąś prowizję, to jej koszt również musimy teraz uwzględnić. W ramach indywidualnych ustaleń z nowym bankiem możemy uniknąć tej opłaty jeśli dotyczy całkowitej spłaty zadłużenia. Wówczas środkami z nowego banku uregulujemy najpierw prawie cały dług, a ostatnią ratę zapłacimy w drugiej turze. Stosując taki manewr zapłacimy prowizje tylko od niewielkiej, ostatniej raty, ale musimy to wcześniej ustalić w banku, do którego kredyt przenosimy.
Koszty, które poniesiemy w związku z operacją refinansowania powinny się zwrócić w ciągu roku od chwili zmiany banku. Z drugiej strony nawet niewielkie obniżenie raty kredytu oznacza całkiem spore oszczędności w perspektywie kilku czy kilkudziesięciu lat, na które zaciągamy pożyczkę. Dlatego jeśli znajdziemy naprawdę dobrą ofertę na zamianę kredytu mieszkaniowego, to warto przecierpieć nawet trochę formalności w imię lepszych warunków na przyszłość.
5. Krok piÄ…ty, czyli kto da mniej
Klient, który terminowo spłaca swój kredyt mieszkaniowy i ma stabilną sytuację finansową jest dla wielu banków łakomym kąskiem. Dlatego wiele z nich kieruje do takich klientów specjalne oferty. Przyjrzyjmy się aktualnie obowiązującym promocjom i zobaczmy jakie ułatwienia w procesie kredytowym nam oferują i czym nas nęcą w szczególności.
Od 6 marca trwa w Banku BPH promocja na refinansowanie kredytów mieszkaniowych pod nazwÄ… “Niższa rata gwarantowana”. W ramach tej oferty bank gwarantuje, że klient niezależnie od wysokoÅ›ci oprocentowania obecnego kredytu otrzyma w BPH niższe oprocentowanie. Dodatkowo nie bÄ™dzie musiaÅ‚ odwiedzać swojego dotychczasowego banku, sÄ…du czy UrzÄ™du Skarbowego, gdyż wszelkie formalnoÅ›ci zwiÄ…zane z przeniesieniem kredytu zaÅ‚atwi doradca z Banku BPH, nie poniesie kosztów wykreÅ›lenia i wpisania hipoteki, wyceny nieruchomoÅ›ci, podatku od czynnoÅ›ci cywilno-prawnych, ponieważ pokryje je bank, a także nie zapÅ‚aci prowizji za udzielenie kredytu.
Warunkiem skorzystania z promocji jest posiadanie nieruchomości z założoną księgą wieczystą. Kwota kredytu nie może przekraczać 80% wartości nieruchomości, a kredyt powinien być terminowo spłacany od co najmniej 12 miesięcy.
Bank Millennium zdecydował się kolejny raz przedłużyć okres promocji kredytów refinansowych, tym razem do 31 maja br. Klienci, którzy zdecydują się na przeniesienie kredytu do uzyskają dodatkowo zwrot opłaty sądowej za wpis hipoteki na rzecz banku.
Oprocentowanie kredytów hipotecznych w Banku Millennium wynosi obecnie od 4,99% dla kredytów w PLN i od 1,51% dla kredytów w CHF i obowiązuje zarówno dla kredytów refinansowych, jak i nowo zaciąganych kredytów mieszkaniowych. Stawka oprocentowania zależna jest od kwoty kredytu i wysokości wkładu własnego. Dla klientów przenoszących swój kredyt bank proponuje 0% prowizji za udzielenie kredytu i 0 PLN za wycenę nieruchomości.
W Santander Consumer Banku obowiÄ…zujÄ… obecnie dwie promocje dla klientów którzy chcÄ… pozbyć siÄ™ drogiego kredytu hipotecznego. Pierwsza z nich to promocja “SpÅ‚ata kredytu” zaciÄ…gniÄ™tego w innym banku, w ramach której obowiÄ…zuje standardowe oprocentowanie, ale prowizja obniżona zostaÅ‚a do 0%. JeÅ›li jednak klient zdecyduje siÄ™ na ofertÄ™ “SpÅ‚ata kredytu PLN” to oprócz 0% prowizji nie poniesie również kosztu wyceny nieruchomoÅ›ci, a w pierwszym roku spÅ‚aty obowiÄ…zywać go bÄ™dzie niższe oprocentowanie. Dodatkowo bank zastosuje wobec niego uproszczonÄ… procedurÄ™ polegajÄ…cÄ… na dostarczeniu oÅ›wiadczenia o dochodach bez wzglÄ™du na kwotÄ™ kredytu i zaoferuje możliwość skredytowania opÅ‚at sÄ…dowych. Aktualne oprocentowanie w Santander Consumer Banku wynosi od 2,37% w CHF i od 4,69% w PLN, uzależnione jest od wysokoÅ›ci wkÅ‚adu wÅ‚asnego.
Najbardziej rewolucyjną ofertę wprowadziły niedawno detaliczne oddziały BRE Banku, czyli mBank i MultiBank. Na promocyjne warunki mogą tam liczyć osoby, które swoje kredyty zaciągnęły co najmniej półtora roku temu.
W ramach promocji klienci mBanku mogą liczyć na korzystne oprocentowanie, wynoszące 1,60% w CHF, 4,80% w PLN, brak opłat związanych z prowizją bankową, ubezpieczeniem pomostowym oraz ubezpieczeniem niskiego wkładu, brak wymaganego wkładu własnego - kredytowanie do 110% wartości zabezpieczenia hipotecznego, a także możliwość refinansowania kwoty pierwotnie zaciągniętego kredytu. Co więcej bank gwarantuje zmniejszenie formalności do minimum i szybką analizę wniosku - decyzję kredytową wydawaną w 24h. Uruchomienie kredytu może nastąpić w ciągu 4 dni roboczych od złożenia kompletnego wniosku kredytowego. mBank poprosi nas o dostarczenie stosunkowo niewielu dokumentów, wystarczy bowiem oświadczenie klienta dotyczące zdolności do spłaty, właściwy akt notarialny, umowa poprzedniego kredytu wraz z harmonogramem spłat i polisa ubezpieczeniowa. Warto zwrócić uwagę, że w kolejnym roku spłaty kredytu w mBanku nastąpi podwyższenie oprocentowania w PLN o 1 punkt procentowy, a w CHF o 0,9 punktu procentowego. O kredyt mogą ubiegać się osoby, które posiadają udokumentowane prawo własności do nieruchomości i zakończyły budowę, o ile wcześniejszy kredyt był budowlanym.
MultiBank chce przyciągnąć kredytobiorców obiecując zamianę kredytu mieszkaniowego na tańszy w ciągu 24 godzin. Dodatkowe atuty to 0 zł prowizji bankowej, brak opłat za ubezpieczenie pomostowe i ubezpieczenie niskiego wkładu. Bank bierze na siebie również koszty ustanowienia hipoteki i podatek od czynności cywilnoprawnych. MultiBank obiecuje, że za nowy kredyt zapłacimy zawsze mniej niż za stary, co ma zagwarantować obniżone oprocentowanie. Klient musi dostarczyć jedynie starą umowę kredytową i polisę ubezpieczeniową, a kredyt zostanie udzielony w pierwotnej kwocie. Podobnie jak w mBanku, aby ubiegać się o kredyt musimy go spłacać terminowo od co najmniej 18 miesięcy.
Wspomniane banki oferują obecnie najkorzystniejsze na rynku warunki refinansowania, nie znaczy to jednak, że umiejętnie negocjując nie będziemy mogli wywalczyć sobie równie dobrej oferty w innej instytucji. Będzie to jednak kosztowało prawdopodobnie dużo więcej zachodu i samozaparcia.
6. Wiosenna jaskółka czy nowy trend?
Rynek kredytów refinansowych dopiero w naszym kraju raczkuje, można jednak powiedzieć, że zaczyna siÄ™ caÅ‚kiem nieźle. W Europie, czy za oceanem, gdzie zaciÄ…ganie kredytów hipotecznych ma już bardzo dÅ‚uga tradycjÄ™ i jest naprawdÄ™ powszechne, równie powszechna staje siÄ™ ich zamiana na taÅ„sze, dlatego popularnie zwany “remortgage” jest tam na porzÄ…dku dziennym. Trzeba również zauważyć, że tam nieco Å‚atwiej zaÅ‚atwia siÄ™ sprawy zwiÄ…zane z hipotekÄ… w sÄ…dach, stÄ…d może wÅ›ród tamtejszych klientów mniejsza niechęć do przechodzenia przez proces zmiany banku.
Dla przykÅ‚adu, w Irlandii, dokÄ…d wyjeżdża obecnie wielu Polaków, usÅ‚uga refinansowania zbiera coraz wiÄ™cej chÄ™tnych. Klienci decydujÄ… siÄ™ czÄ™sto na ofertÄ™ kompleksowÄ… czyli “switcher service”, dziÄ™ki temu praktycznie wszystkie formalnoÅ›ci zaÅ‚atwia za nich notariusz bankowy, któremu klient pisemnie udziela odpowiedniej autoryzacji do dostÄ™pu do starego kredytu. DziÄ™ki tej usÅ‚udze klient nie ponosi również kosztów przeniesienia, które wynoszÄ… łącznie okoÅ‚o 1000 EUR i praktycznie odwiedza oddziaÅ‚ nowego banku tylko raz lub wcale, gdy np. korzysta z usÅ‚ug brokera.
Niektóre z irlandzkich banków, oferujÄ…c refinansowanie bez opcji “switcher service”, zachÄ™cajÄ… dodatkowo klientów bonusem w wysokoÅ›ci 1000 EUR. W praktyce klient wyda na przeniesienie nieco wiÄ™cej, wiÄ™c jest to prosty chwyt marketingowy, ale sprawdza siÄ™ w praktyce.
Wycenę, za którą płaci się około 150 EUR również może zafundować bank, który również sam ją zleca rzeczoznawcy. Ulga jest zwykle oferowana w przypadku, gdy wraz z przeniesieniem kredytu, przenosimy również konto osobiste, co nie jest standardowym wymogiem.
Przeniesienie konta jest wyjątkowo wygodne, gdyż wszystkimi formalnościami zajmuje się bank, a przeniesieniu ulega konto z całą jego historią, zdefiniowanymi przelewami czy poleceniami zapłaty. Ponieważ na kartę płatniczą czy kredytową czeka się w Irlandii pół roku (do tego czasu wydawana jest tylko karta bankomatowa) od momentu założenia konta, przeniesienie dotyczy również tych produktów. Bank zadba również o to by nasze wynagrodzenie trafiało na nowe konto i zamknie konto w poprzednim banku. Wszyscy, którzy zmieniali swoje podstawowe konto wiedzą dobrze, że trochę pracy i zachodu to kosztuje, więc na pewno nie pogardziliby takim wygodnym rozwiązaniem.
Ostatnia promocja irlandzkiego Ulster Banku, przekonuje, jak bardzo instytucjom zależy na pozyskaniu klientów ze starym kredytem. Od niedawna bank ten gwarantuje zainteresowanym, że nawet jeśli nie będzie w stanie zaproponować im niższego oprocentowania, to za samo przeniesienie kredytu zapłaci im 250 GBP oprócz innych bonusów. Oferta skierowana jest do klientów kilku wybranych banków, którym akurat kończy się promocyjny okres niższego oprocentowania lub stałej stopy procentowej.
Polski rynek kredytów mieszkaniowych rozwinął się w ostatnich latach błyskawicznie. Pozostaje nam więc mieć nadzieję, że równie szybko banki będą rozwijały ofertę refinansowania droższych kredytów. Sprzyjają temu m.in. nowe stawki opłat za wpis hipoteki do księgi wieczystej. A ponieważ wpisy dokonywane są coraz sprawniej i szybciej, prawdopodobnie niektórzy z nas zdecydują się na refinansowanie nawet kilka razy.
Może dzięki świadomości łatwiejszego odejścia do nowego banku, instytucje zadbają bardziej o dotychczasowych klientów, wszystko wskazuje bowiem na to, że z niezbyt konkurencyjną ofertą nie zatrzymają ich na długo.
Karolina Duda